Po naszych drogach jeździ coraz więcej pojazdów z silnikami diesla wyposażonych w układ oczyszczania spalin (SCR) wykorzystujący AdBlue. Stosowany w nich wodny roztwór mocznika, bo tym właśnie jest płyn kryjący się pod tą nazwą handlową, pomaga w neutralizacji tlenków azotu w gazach wydechowych. Dlatego pytanie o to, co może być powodem, że po uzupełnieniu AdBlue kontrolka nie gaśnie, dość często pada ze strony kierowców.
AdBlue kiedyś i dziś
Jeszcze do niedawna, zwłaszcza w samochodach osobowych, rzadko trzeba było dolewać AdBlue. Działo się tak, ponieważ producenci konfigurowali układ oczyszczania spalin w taki sposób, aby działał głównie podczas oficjalnych testów, a nie w normalnej eksploatacji. Jednak po aferze „dieselgate” producenci zaczęli konfigurować układy selektywnej redukcji katalitycznej (SCR) tak, aby rzeczywiście działały. W związku z tym i wraz z zaostrzeniem norm emisji, rzeczywiste zużycie AdBlue znacznie wzrosło.
Komunikat o uzupełnieniu AdBlue
W trakcie jazdy do rozgrzanego katalizatora SCR wtryskiwany jest płyn AdBlue, który w trakcie zachodzących reakcji chemicznych przekształca tlenki azotu znajdujące się w spalinach na azot i parę wodną (H2O + N). Nie powinno więc dziwić, że wraz z przejechanymi kilometrami ilości mocznika w zbiorniku ubywa. Zazwyczaj jego zużycie wynosi od 0,5 do 3 litrów na 1000 kilometrów. Przy czym nie jest ono proporcjonalne do zużycia paliwa i zależy głównie od warunków jazdy.
W nowoczesnych samochodach wyposażonych w zbiornik AdBlue występuje system kontroli tego płynu. Jest on odpowiedzialny m.in. za informowanie o poziomie mocznika oraz o ewentualnych usterkach systemu SCR. Zapalona kontrolka AdBlue ma za zadanie poinformować Cię o kończącym się płynie. Wraz z nadal zmniejszającą się ilością płynu AdBlue pojawia się również informacja o możliwej do przejechania jeszcze odległości (ilości kilometrów pozostałych do przejechania).
Masz mało AdBlue? Możesz nie odpalić silnika
Jeśli mimo pojawiających się komunikatów ilość AdBlue nie zostanie uzupełniona, może Cię czekać przykra niespodzianka. Gdy zabraknie płynu w zbiorniku, jazda może być jeszcze kontynuowana, ale tylko do czasu, gdy nie wyłączysz silnika. Później jego uruchomienie będzie już niemożliwe. Taka blokada związana jest z obowiązującymi normami i ma powstrzymać nas kierowców przed jazdą pojazdem, który ich nie spełnia. Bo brak płynu AdBlue, to również brak możliwości neutralizowania tlenków azotu przez katalizator.
Co zrobić, gdy kontrolka AdBlue nie gaśnie po dolewie?
Komunikat o niskim poziomie AdBlue nie stanowi zazwyczaj dużej przeszkody w kontynuowaniu podróży. Wystarczy, że zatrzymasz się na stacji i uzupełnisz poziom płynu w zbiorniku, który zwykle znajduje się obok wlewu paliwa. Następnie, aby sterownik SID321 odczytał dolewkę i wykasował komunikat, należy włączyć zapłon, ale nie uruchamiać silnika. Na włączonym zapłonie odczekaj około 30-40 sekund. Pominięcie tej procedury może sprawić, że kontrolka AdBlue nadal będzie świecić.
Jeśli mimo wykonania powyższych czynności kontrolka AdBlue nadal sygnalizuje błąd, może to być usterka w samym układzie oczyszczania spalin, którą trudno jest usunąć w sposób klasyczny. Często winne są wadliwe oprogramowanie, usterka czujnika NOx lub pompy AdBlue. Jest to bardziej niepokojący scenariusz wiążący się z dodatkowymi wydatkami. Koszt nowego oprogramowania wynosi około 300-500 złotych, podczas gdy nowy czujnik może kosztować kilka tysięcy złotych, a pompa AdBlue jest jeszcze droższa…
Listą objawów towarzyszących palącej się kontrolce AdBlue:
- Komunikat o dolaniu AdBlue, mimo pełnego baku
- Odliczanie kilometrów do unieruchomienia pojazdu
- Ograniczona moc
- Niskie ciśnienie pompy AdBlue
- Ograniczenie prędkości
- Kontrolka „Check engine” i komunikaty o awarii silnika
- Błędnie działające czujniki NOx, które powodują samoistne pojawianie się i zanikanie błędów.
Jak naprawić usterkę?
Na szczęście mamy autorskie rozwiązanie, które pomoże zaoszczędzić pieniądze na zakupie części, które są często awaryjne i trudno dostępne. Jeśli chcesz, żebyśmy pomogli rozwiązać Twój problem, skontaktuj się z nami lub z jednym z naszych partnerskich warsztatów.
Zdjęcie w nagłówku – obraz autorstwa Freepik.







